Dziurawy Pakiet Mobilności
UE zadecydowała, że do 2050 roku powinna nastąpić redukcja emisji spalin o 90%

Dziurawy Pakiet Mobilności

Ochrona środowiska, a przede wszystkim czystość powietrza to jedno z najważniejszych wyzwań współczesności. Decydujące znaczenie ma tu mieć modernizacja europejskiego transportu i mobilność. Przyjęta przez Unię Europejską w ubiegłym roku strategia w postaci Pakietu Mobilności powinna przynieść korzyści nie tylko dla transportu drogowego, ale także ma wpłynąć na środowisko, klimat i jednolity rynek.


UE zadecydowała, że do 2050 roku powinna nastąpić redukcja emisji spalin o 90%. Ma to być możliwe dzięki konkurencyjnemu, bezpiecznemu, dostępnemu i niedrogiemu systemowi transportowemu. Jednak w przyjętym Pakiecie Mobilności Polska zakwestionowała dwa jego aspekty, mające negatywny wpływ na środowisko i na nasze zdrowie.

Pierwszy z nich to obowiązek powrotu pojazdów do państwa członkowskiego siedziby przewoźnika co osiem tygodni. Stosowanie tego przepisu skutkuje dodatkową emisją CO2 na poziomie 2,9 mln ton w 2023 roku, czyli 4,6 % wzrost emisji w międzynarodowym transporcie drogowym. Drugi, to stosowanie ograniczeń kabotażowych na wykonywanie międzynarodowego kombinowanego transportu. Powszechne wprowadzenie może doprowadzić do dodatkowych 397 tys. ton emisji CO2 rocznie. W sumie, w skali roku wszystko to może doprowadzić do wyemitowania 3,3 mln ton CO2, 704 tony tlenków azotu NOx, 251 ton pyłu zawieszonego PM2,5.

Oprócz tego zwrócono uwagę na wytwarzany przez pojazdy hałas, którego natężenia często nie bierze się pod uwagę. Podkreślono także, iż zbędne dodatkowe przejazdy powodują zmniejszenie przepustowości.

Ponieważ w trakcie procesu legislacyjnego, aspekty te nie były brane pod uwagę, UE zobowiązała się do przeprowadzenia dokładnej ich oceny przez niezależnych ekspertów. Ma to doprowadzić do skorygowania przepisów Pakietu Mobilności.
Skargi, poza Polską, złożyły także Litwa, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Malta i Cypr.