Spokojny koniec roku na rynku paliw
Na początku 2020 roku spodziewać się można stabilności cen paliw, a nawet obniżek o ile nie będzie wyraźnych postępów w walce z COVID-19

Spokojny koniec roku na rynku paliw

Ostatnie dni roku upływają na stacjach paliw pod znakiem łagodnych zmian cen paliw. Spodziewać się można stabilności cen paliw, a nawet obniżek o ile nie będzie wyraźnych postępów w walce z pandemią COVID-19.

Średnio benzyna bezołowiowa 95 kosztuje aktualnie 4,58 zł/l, a bezołowiowa 98 kosztuje 4,90 zł/l, olej napędowy 4,54 zł/l i autogaz 2,15 zł/l. Średnio w skali tygodnia mamy zatem podwyżki o 1 – 2 grosze na litrze benzyny i oleju napędowego oraz obniżkę gazu o 1 grosz na litrze. Co prawda ostanie kilka tygodni, od połowy listopada, zapamiętamy jako czas droższego tankowania, bo średnio benzyny zdrożały o 18, a diesel o 25 groszy na litrze, to jednak, w całym 2020 roku wydawaliśmy na paliwo znacznie mniej niż w 2019 roku. I wcale nie dlatego, że z powodu pandemii mniej się przemieszczaliśmy, a z powodu niższego poziomu cen utrzymującego się przez większą część roku.

Średnioroczne ceny w 2020 roku ukształtowały się na poziomach odpowiednio: dla benzyny bezołowiowej 95 -4,45 zł/l, a bezołowiowej 98 - 4,77 zł/l, oleju napędowego  4,47 zł/l i autogazu 2,05 zł/l. To oznacza, że wobec średnich poziomów z roku  2019 benzyny są tańsze o około 55- 56 gr/l, olej napędowy o 58 gr/l, a autogaz o 10 gr/l. 

Ostatni tydzień 2020 roku nie przynosi większych zmian cen ropy naftowej. Od kilku dni rynek jest w konsolidacji. W środę 30 grudnia rano notowania lutowej serii kontraktów na ropę naftową Brent pozostają w rejonie 51 USD/bbl, ropa WTI w Nowym Jorku kosztuje około 48 USD/bbl.

Analitycy BM Reflex informują, że ostatnia fala wzrostu cen ropy naftowej została zainicjowana na początku listopada, na kilka dni przed ogłoszeniem przez Pfizer i BioNTech informacji o opracowaniu skutecznej w 90% szczepionki przeciwko koronawirusowi. W efekcie tego od początku listopada ceny ropy naftowej Brent podrożały około 15 USD/bbl.W dalszym ciągu jednak ropa naftowa Brent jest ponad 16 USD/bbl tańsza niż na koniec grudnia 2019 roku.

BM Reflex
Urszula Cieślak, BM Reflex

- Aktualnie uwaga rynku przesunie się w stronę styczniowego spotkania OPEC+, które być może przybliży kształt dalszej polityki producentów ropy naftowej. Póki co wiadomo, że od stycznia 2021 roku OPEC+ zwiększa wydobycie ropy naftowej o 0,5 mln bbl/d, tym samym skala cięć produkcji ropy naftowej zmniejsza się do 7,2 mln bbl/d. – prognozuje Urszula Cieślak, analityk rynku paliw BM Reflex.

Końca nie widać

Powrót do normalności na rynku paliw może zająć nawet dwa lata – prognozuje dr Jakub Bogucki, analityk e-Petrol.

W perspektywie początków 2021 roku rysuje się na razie scenariusz słabszego popytu na paliwa, związanego z ewentualnością lockdownów i pojawianiem się trzeciej fali pandemii, mogącej drastycznie odbić się na „dynamice” wyjazdów Polaków.

Zdaniem Jakuba Boguckiego z e-Petrol spodziewać się można stabilności cen paliw, a nawet obniżek o ile nie będzie wyraźnych postępów w walce z chorobą – czy pojawi się załamanie takie, jak wiosną 2020 zależeć będzie od charakteru obostrzeń i długości ich trwania.

dr Jakub Bogucki, e-Petrol

- W przypadku rynku światowego powrót do normalności może zająć nawet dwa lata – jednak tutaj jest zbyt wiele niewiadomych o charakterze „,medycznym”, aby osądzić jak będzie wyglądać kondycja rynku. Na pewno nie ulegnie odwróceniu tendencja zmniejszania ilości diesli w Europie, a co do rozwoju nowych technologii – trzeba niestety mieć świadomość, że pandemia utrudniła mocno działania badawcze i rozwojowe. Odnośnie polskiego rynku z pewnością ważne w 2021 roku będzie to, jak szybko przebiegnie fuzja Orlenu i Lotosu, jako największa zmiana struktury polskiego rynku paliwowego w ostatnich latach – przewiduje  dr Jakub Bogucki, analityk e-Petrol.