Spokojnego nowego Iveco
Carsharing – znakomite uzupełnienie transportowe
Konrad Karpiński, dyrektor operacyjny firmy Traficar
07.02.2024

Carsharing – znakomite uzupełnienie transportowe

Rozmowa z Konradem Karpińskim, dyrektorem operacyjnym firmy Traficar



Redakcja: Co zawiera i w jakim kierunku zmierza idea carsharingu i carpoolingu?

Konrad Karpiński: Moim zdaniem, co zresztą potwierdzają statystyki z rynku niemieckiego, carsharing dopiero się rozwija. Idea posiadania bez kupowania zawładnęła już rynkiem streamingowym w muzyce, serialach i filmach, więc dlaczego nie można mówić o tym w kontekście samochodów. To jest dokładnie to samo, tylko produkt jest może nieco bardziej „namacalny”.

I są oczywiście dwie strony medalu. Z jednej jest to wizja bardzo pozytywna, gdzie użytkownicy mają do wynajmu        (w naszym konkretnym przypadku) ponad 4 tysiące samochodów w różnych modelach, które odpowiadają na różne potrzeby, a płaci się za nie tylko wtedy, gdy faktycznie się z nich korzysta. I to brzmi idyllicznie, ale jest też oczywiście    ta druga, mniej jasna strona, gdzie po prostu galopująca inflacja i trudna sytuacja gospodarcza sprawi, że ludzi na ten samochód najnormalniej w świecie nie będzie stać. A my możemy dać im samochód bez wydawania nagle setek tysięcy złotych - i to nie jeden.

Gdzie widzi Pan największe korzyści, a gdzie bariery w rozwoju carsharingu w naszym kraju?

Cieszymy się, że coraz więcej Polek i Polaków widzi Traficara jako uzupełnienie transportowe i że wcale nie muszą           z niczego rezygnować, aby korzystać z aut. Na pewno dalszym wyzwaniem jest budowanie świadomości nie tylko samego Traficara, ale i całej kategorii, bo wciąż są odbiorcy, którzy nigdy nie spotkali się z określeniem “carsharing”,     więc praca do wykonania jest podwójna.

Z jednej strony musimy wytłumaczyć, że wynajmujesz samochód, ale robisz to przez aplikację i niczym się nie martwisz,   a z drugiej powiedzieć, że masz to wszystko w takiej usłudze, która nazywa się “Traficar”.

Oprócz tego wciąż pracujemy nad tym, by z naszych usług korzystało jeszcze więcej kobiet. Dziś jest to proporcja 70% mężczyzn do 30% kobiet. Oczywiście z roku na rok ta proporcja się zmienia, ale wciąż nie jest to dla nas wynik idealny. Panie jeżdżą świetnie i naprawdę bardzo bezpiecznie. Mamy nadzieję, że z większą pewnością będą sięgać właśnie          po naszą usługę.

Bez wątpienia rozwijanie takiego biznesu w Polsce ma swoje zalety. To chłonny rynek, a Polacy są otwarci na nowe technologie. Widać to chociażby w bankowości. Do tego mamy świetnych specjalistów IT, którzy są w stanie udźwignąć rozwój takiej usługi, jaką jest carsharing - dynamicznej, bardzo zmiennej i wymagającej.

Aplikacja mobilna marki Traficar została zainstalowana na ponad milionie telefonów komórkowych.          W jakim stopniu rozwiązania telematyczne wspierają zarządzanie flotą z wynajmu?

Bez rozwiązań telematycznych nie byłoby Traficara. Wynajem naszych aut jest całkowicie bezobsługowy, a to znaczy,      że nie potrzebujemy w tym celu kierowców, którzy podjadą z samochodem, przekażą kluczyki, przekażą klientowi umowę. To prawdziwa rewolucja na rynku wynajmu samochodów, która wciąż wielu zaskakuje. Dzięki pełnej integracji samochodu z naszym systemem klient może rozpocząć i zakończyć wynajem bezpośrednio przez aplikację zainstalowaną na jego urządzeniu mobilnym. Taka integracja pozwala nam również na większą kontrolę, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Możemy zdalnie podpowiedzieć klientowi, że np. nie zamknął klapy bagażnika, drzwi, czy próbuje zakończyć wynajem poza strefą.

Z drugiej strony opieramy większość procesów serwisowych właśnie o dane pozyskiwane z pojazdów i dzięki temu wiemy, kiedy należy samochód zatankować lub wykonać niezbędny serwis. Co więcej, dane pozwalają nam ulepszać jazdę naszych klientów, a w szczególnych sytuacjach blokować dostęp do usługi, jeśli ich jazda stwarza zagrożenie.

Obok klientów indywidualnych ważną grupę odbiorców usługi carsharingu stanowią firmy. Co skłania klientów instytucjonalnych do zainteresowania się waszą ofertą?

Mamy jedną, bardzo ważną przewagę. W Traficar Business, bo o tym rozwiązaniu mówimy, nie ma czegoś takiego jak minimalna opłata za prowadzenie konta. Firma może zdecydować się na współpracę z Traficarem, ale to od niej zależy,    na jakich warunkach ta współpraca będzie się układać. Nasi klienci mogą skorzystać przede wszystkim z dwóch produktów   tj. benefitów pracowniczych - gdzie firmy mogą jako dodatek dla swoich pracowników oferować zniżki        na Traficara lub umowy ramowej, gdzie klient zyskuje zbiorcze faktury oraz panel do sterowania flotą. Oczywiście jesteśmy również otwarci na bardzo indywidualne podejście, w zależności od potrzeb organizacji. Z informacji, jakie uzyskujemy od naszych klientów, wynika, że właśnie ta elastyczność, nowoczesne i innowacyjne podejście do przejazdów służbowych oraz maksymalne wykorzystywanie dostępnych zasobów sprawia, że marki coraz chętniej sięgają właśnie     po takie rozwiązania jak nasze.

Elektromobilność wkracza do niemal wszystkich segmentów rynku. Czy klienci chętnie korzystają z opcji najmu samochodu w pełni elektrycznego i jak rozwijacie park aut elektrycznych?

Elektromobilność jest zawsze bardzo trudna, gdy stara się ją połączyć z carsharingiem mimo, że to połączenie wydaje się bardzo naturalne. Zacznijmy od tego, że samochody elektryczne są po prostu drogie, a przez małe zagęszczenie ładowarek elektrycznych, problematyczne jest ładowanie auta oraz sam czas tego ładowania. Klienci chcą samochód      tu i teraz, który sprawdzi się na podróże zarówno te po mieście, jak i za miasto. I oczywiście, samochód elektryczny na miasto wydaje się idealny, ale często dla klienta liczy się to, który samochód jest najbliżej, a nie czy jest on elektryczny, czy nie. Tym sposobem „elektryk” przestaje być po prostu opłacalny.

W kategorii carsharingu były już próby zbudowania biznesu o same samochody elektryczne, które jak wiemy,                nie przetrwały. Z naszych badań wynika, że owszem klienci interesują się ekologią i mogą korzystać z samochodów elektrycznych, ale nie kosztem własnej wygody czy podwyższenia kosztów. Samochody elektryczne w naszej flocie traktujemy jako pole do testów i przygotowania się na zmianę.

Jakie plany rozwojowe przygotowali Państwo na rok 2024 i czy są elementy, którymi zaskoczycie rynek RAC?

Słyniemy z tego, że najpierw coś robimy, a dopiero później się tym chwalimy. Mogę jednak zdradzić, że plany są bardzo ambitne, a już sam pierwszy kwartał powinien zrobić niemałe zamieszanie na rynku, nie tylko tym rent a carowym.

Dziękujemy za rozmowę.