Trzy pytania do Wojciecha Halarewicza, wiceprezesa Mazda Europe d.s. sprzedaży
Wojciech Halarewicz, wiceprezes Mazda Europe d.s. sprzedaży
12.09.2022

Trzy pytania do Wojciecha Halarewicza, wiceprezesa Mazda Europe d.s. sprzedaży

Mazda w ostatnim czasie, nie pierwszy zresztą raz w swojej historii, idzie znów trochę pod prąd powszechnym trendom. Wprowadza do oferty np. silniki wysokoprężne... Nie zaniedbując jednocześnie prac nad zelektryfikowaniem napędów, czego dowodem jest chociażby hybryda plug-in proponowana w najnowszej Maździe CX-60. W jakim kierunku podąża rozwój motoryzacji z perspektywy europejskiego biura Mazdy odpowiada Wojciech Halarewicz, wiceprezes Mazda Europe d.s. sprzedaży.

 

Redakcja: Jaka Pana zdaniem jest aktualna sytuacja w branży moto oceniana z punktu widzenia europejskiego biura Mazdy?

Wojciech Halarewicz: Najbardziej widoczne są braki w dostawach elektronicznych komponentów i powodowane tym kłopoty z produkcją nowych samochodów. Mazda, podobnie jak inne marki, nie ma na to większego wpływu. O tym w dużym stopniu decyduje aktualna sytuacja polityczna na świecie. Mam tu na myśli m.in. wojnę w Ukrainie. Ciągle też w różnych dziedzinach życia, także w motoryzacji odczuwamy skutki wielomiesięcznego lockdownu, który bardzo poważnie zakłócił łańcuch dostaw podzespołów do samochodów, jak i produkcję gotowych pojazdów.

Poza tym, a może przede wszystkim, przeżywamy na świecie prawdziwą rewolucję związaną z elektryfikacją motoryzacji. Rośnie sprzedaż tego typu pojazdów oraz infrastruktura niezbędna do ich funkcjonowania. Co ciekawe np. w Norwegii czy Holandii, nawet teraz, gdy państwo zaczęło mniej dopłacać do zakupu samochodów elektrycznych, nastąpił wzrost ich sprzedaży. 80% aktualnie sprzedawanych tam nowych aut jest napędzanych właśnie prądem. Przy szybkim po-stępie elektryfikacji widzę jednocześnie pewne spowolnienie jeśli chodzi o wdrażanie rozwiązań dotyczących autonomicznej jazdy.

Mazda w ostatnim czasie, nie pierwszy zresztą raz w swojej historii, idzie znów trochę pod prąd powszechnym trendom. Wprowadza do oferty np. silniki wysokoprężne...

Kiedy popatrzymy na segment np. SUV-ów to widać, że aut z dieslami sprzedaje się tam wciąż bardzo dużo. Klienci oczekują różnych rodzajów napędów, w tym także diesli i my po prostu wychodzimy temu naprzeciw. Nie zaniedbując jednocześnie prac nad zelektryfikowaniem napędów, czego dowodem jest chociażby hybryda plug-in proponowana w najnowszej Maździe CX-60. Wierząc, że od elektryfikacji nie uciekniemy chcemy jednak póki co robić swoje.

Dlaczego wspomniana nowa Mazda CX-60 jest w pewnym stopniu przełomowym modelem w dziejach marki?

To zupełnie nowy samochód, który nie miał poprzednika. Jest to dla nas bardzo ważny model ze względu na to, że wchodzimy z nim do segmentu definiowanego jako segment premium. To oznacza, że będziemy konkurowali w nim o klientów z markami, które przyzwyczaiły ich do traktowania w sposób... premium. W związku z tym mamy na celowniku dotychczasowych użytkowników samochodów takich marek jak Audi, BMW, Mercedesów czy Volvo. To jest to naturalne środowisko, w którym chcemy zaistnieć sprzedając CX-60.

Wprowadzamy w Europie ten samochód w dwóch wersjach napędowych, z hybrydą plug-in oraz silnikiem wysokoprężnym. Za dieslem przemawia to, że jest to bardzo czysta technologia i jest na nią rynek. Ponad 40% nowych samochodów z grupy premium ma właśnie ten rodzaj napędu. Ponadto na kilku rynkach europejskich, w tym w Polsce, by pokazać jak wierzymy w zasadność wyboru naszej drogi do segmentu premium, wprowadzamy sześcioletnią gwarancję na wszystkie samochody z gamy Mazdy. Myślę, że tutaj potwierdza się to o czym mówiłem, że mamy plan, bardzo konkretną mapę drogową, którą już od pięciu lat bardzo konsekwentnie realizujemy.

Dziękujemy za rozmowę.