Mini Clubman Cooper S: maluch w klasie premium
Mini Clubman Cooper S po kuracji odmładzającej
13.07.2021

Mini Clubman Cooper S: maluch w klasie premium

Mały, zwinny i do tego funkcjonalny. Wszystkie te trzy cechy udało się zebrać w jednej ultra nowoczesnej konstrukcji Mini Clubman Cooper S po kuracji odmładzającej. Zdobywający także polski rynek klientów instytucjonalnych Mini Cooper w wersji Clubman to, obok hatchbacka i cabrio, kolejna odmiana nadwoziowa w gamie Mini, który jest własnością koncernu BMW.


Wydawać by się mogło, że tak niszowy model jakim jest Mini nie powinien wzbudzać większego zainteresowania wśród klientów instytucjonalnych. Nic bardziej błędnego. To właśnie oryginalna konstrukcja nadwozia sięgająca długiej historii brytyjskiej motoryzacji w połączeniu z nowoczesną, niemiecką technologią sprawiły, że firmy dbające o swój wizerunek zainteresowały się Mini Cooperem. Z perspektywy transakcji flotowych, to właśnie firmy branży marketingowej czy też reklamowej dokonują zakupów kilku, kilkunastu a nawet kilkudziesięciu modeli Mini. Wszystko w zależności od potrzeb wizerunkowych firmy.

 

Mini Clubman

Pięciodrzwiowy Clubmena z wydłużonym tyłem prezentuje się jak hatchback lub kombi. Jego oryginalną konstrukcję dopełnia małe, muskularne nadwozie osadzone na dużych felgach z niskoprofilowanymi oponami, co nadaje autu nieco sportowego charakteru.

Obok przednich, bocznych drzwi są jeszcze z prawej strony miniaturowe drzwi otwierane "pod wiatr". W dodatku klamka znajduje się jedynie od środka. Trzeba przyznać, że to bardzo funkcjonalny pomysł. Dają one bardzo łatwy dostęp do tylnej kanapy na której mogą usadowić się dwie dorosłe osoby. Niewielki, bo 360 l. bagażnik po złożeniu tylnych oparć może powiększyć część bagażową do 930 l. Ciekawie też prezentuje się dostęp do bagażnika. Zamiast tradycyjnej klapy mamy podwójne drzwi otwierane na oścież.

 

Mini Clubman

Po wejściu do środka i zamknięciu drzwi poczujemy się jak w normalnym Mini. Znajoma deska rozdzielcza z dużym prędkościomierzem rozmiarów pizzy, który został umieszczony centralnie oraz funkcjonalne przełączniki jak z samolotu.

Mini Cooper Clubmen w wersji S napędzany był benzynowym, 2,0-litrowym, turbodoładowanym, czterocylindrowym silnikiem, który ma 178 KM i imponujący moment 280 Nm przy 1350-4200 obr/min5 Nm. Dynamika jazdy i zużycie paliwa są wystarczająca rekomendacją dla tego silnika. Na trasie, oczywiście bez ekstrawagancji spalanie spokojnie schodziło do poziomu 6,5 l 100/km zaś w cyklu mieszanym oscylowało wokół 8 l 100/km.

 

Mini Clubman

Podróżując po nie najlepszych drogach Mazowsza można docenić precyzyjny układ kierowniczy i zawieszenie auta. Dzięki dużemu rozstawowi osi auto jest przewidywalne, dużo później pojawia się podsterowność, a tylna oś nie ma tendencji do uślizgów. Nadwozie trzyma się równo, nie ma żadnych wychyłów, pasażerowie czują tylko jak działa na nich siła odśrodkowa. W razie czego do dyspozycji mamy jeszcze przycisk "Sport", który zwiększa czułość akceleratora i usztywnia działanie układu kierowniczego. Pozostaje jeszcze cena. Wersja podstawowa Clubmen z silnikiem 2.0 o mocy 178 KM, to wydatek rzędu 117 900 zł.