Spokojnego nowego Iveco
Avenger – amerykański Jeep z polskiej fabryki
Trzeba przyznać, że ten „Amerykanin” w wersji mini robi wizualnie bardzo dobre wrażenie
09.02.2024

Avenger – amerykański Jeep z polskiej fabryki

Elektryczny Jeep Avenger to projekt międzynarodowy. Francuzi, Włosi i Polacy przyłożyli do niego rękę, chociaż oczywiście „pierwsze skrzypce: grali Amerykanie.

 


Należący do koncernu Stellantis model jest efektem globalizacji: korzysta z komponentów znanych z elektrycznych Peugeotów, a produkowany jest w polskich Tychach. Stellantis uznał słusznie, że trzeba podkreślać „amerykańskość” auta i umieścił logo JEEP niemal wszędzie, gdzie się dało – nie tylko kierownica, atrapa chłodnicy i maska tylna, ale felgi, zderzaki i szyby mają wytłoczone lub wymalowane logo marki.

NowoczesnaFlota
Jeep Avenger SUMMIT

Wizualnie robi bardzo dobre wrażenie

Trzeba przyznać, że ten „Amerykanin” w wersji mini robi wizualnie bardzo dobre wrażenie. Nadwozie jest proporcjonalne, zwarte, wyposażone z charakterystyczną atrapę chłodnicy. Światła przednie i tylne dobrze dopełniają pozytywny efekt wizualny. Niebieska litera „e” na nadwoziu komunikuje, że auto nie ma rury wydechowej, a energię czerpie z baterii. Avenger, przy długości 4,08 metra ma krótkie zwisy oraz spory prześwit (ok. 20 cm). Jadący na przednich fotelach mają wystarczającą ilość miejsca, ale ci jadący z tyłu muszą liczyć się z tym, że będzie ciasno. Bagażnik jest ustawny i ma 355 litrów, a ładowność auta to 489 kg.

NowoczesnaFlota
Jeep Avenger SUMMIT


Kierowca ma wygodne miejsce pracy – fotel można w szerokim zakresie regulować, szczególnie zakres regulacji wzdłużnej zasługuje na pochwałę. Można siedzieć nisko i wyprostować nogi, z kierownicą mocna obniżoną lub usiąść wysoko tak, by mieć lepsze pole widzenia. Siedzenie pasażera nie oferuje możliwości regulacji wysokości, ale towarzysz kierowcy może korzystać ze wspólnego, przesuwnego podłokietnika, który znajduje się między fotelami.

NowoczesnaFlota
Jeep Avenger SUMMIT


Stylizacja wewnątrz jest przyjemna dla oka, mimo że użyto głównie twarde plastiki. Boczki drzwi są ozdobione metalopodobnymi listwami, a deskę rozdzielczą rozdziela lakierowany pas.
Pochwały należą się Jeep’owi za utrzymanie tradycyjnych przycisków do sterowania wentylacją. Szkoda jednak, że projektanci zostawili nijakie przyciski do wyboru napędów. Tutaj mogli puścić wodze fantazji i połączyć designersko „ogień z wodą” czyli centrum sterowania elektrycznymi napędami ze stylistyką rodem z Dzikiego Zachodu.

Daje radę w każdym terenie

Jak na Jeepa przystało auto deklaruje, że sprosta sobie w każdym terenie. Wśród możliwych opcji napędu jest „piasek”, „błoto” czy „śnieg”. Jest też spotykana w niemal wszystkich innych autach elektrycznych funkcja „B”, która zwiększa rekuperację, ogranicza konieczność korzystania z pedału hamulca i pozwala lepiej doładowywać akumulator. Jest też tryb „Eco”, gdzie moc silnika zostaje ograniczona i słabiej będzie działała wentylacja.

NowoczesnaFlota
Jeep Avenger SUMMIT


Pod przednią maską Avengera kryje się silnik, który rozwija 156 KM oraz 260 Nm. Napędza on przednie koła czerpiąc energię z akumulatora o pojemności 51 kWh netto.

Prędkość maksymalna auta została ograniczona do 150 km/h, a przyspieszenie 0-100 km/h to 9,0 s. Jeśli chodzi o zużycie energii to pomiary najczęściej pokazywały wartości między 14 a 23 kWh/100km.

NowoczesnaFlota
Jeep Avenger SUMMIT (Foto: Krzysztof Kowalski)

To bardzo atrakcyjne wizualnie i przemyślane auto. Nie zapewnia wprawdzie dzielności terenowej, ale dumnie nosi na masce logo „Jeep”, które dla wielu osób będzie gwarantem trafnego wyboru. Mimo, że niezbyt przestronny, to elektryczny Avenger jest wydajny, poręczny i dobrze zaprojektowany. Sprawdzi się jako atrakcyjne miejskie auto.