Alpine A110: jedzie jak przyklejony do drogi
Nadwozie Alpine A110 to klasyczne coupe
09.05.2022

Alpine A110: jedzie jak przyklejony do drogi

Chyba pierwszy raz w życiu cieszę się, że nie stać mnie na te samochody. Chodzi o Alpine A110 i Porsche 718 Cayman. Podstawowa cena Porsche to 260 000 zł. Za najtańszą Alpine A110 trzeba zapłacić 269 900 zł. Oba auta są na tyle warte posiadania, że trudno wybrać jedno z nich.


Model Alpine A110 pojawił się w roku 2017 po reaktywacji słynnej manufaktury Alpine z lat 60. zeszłego wieku. Pierwszy rozdział w jej historii przypadł bowiem na okres lat 1955 – 1995, gdy grupa francuskich fanów rajdów budowała serie fantastycznych rajdówek i aut wyścigowych. Firma była za mała aby przygotowywać wszystko samemu, więc korzystała za przyzwoleniem z niektórych podzespołów Renault. Potem w latach 1971 1973 przyszły zwycięstwa w Rajdzie Monte Carlo i podczas 24 Le Mans. Niestety przełom wieków przyniósł chude lata i właśnie dopiero w 2017 znów Alpine dała o sobie znać. Reaktywacja nastąpiła już pod skrzydłami Grupy Renault.

Dziś Alpine to sportowy dział tego koncernu, firmujący m.in. zespół rywalizujący w Formule 1. Fani marki i stylu dostają z kolei drogowe modele A110 wprowadzane pod hasłem „Nowoczesna interpretacja tradycji”.

Alpine
Alpine A110

Współczesny, a jakby klasyczny

Nadwozie Alpine A110 to klasyczne coupe. Piękne proporcje, szczególnie gdy patrzymy na ten wóz z profilu. Jest w tej sylwetce sporo z koncepcji „starej” Alpine 110 z lat 70. zeszłego wieku. Ot, chociażby podwójne lampy z przodu. Także charakterystyczny łuk dachu przechodzący w pokrywę silnika będącą jednocześnie tylnym oknem ma swoje korzenie w minionych modelach tej marki. Do tego detale w postaci niewielkich wybrzuszeń nadkoli czy też przetłoczeń na dachu i po bokach karoserii.

Alpine
Alpine A110


Skoro mowa o silniku to trzeba wiedzieć, że dostęp do niego wiedzie przez ową przezroczystą pokrywę. Aby się dostać do wnętrza tego sarkofagu trzeba najpierw w tylnym bagażniku odkręcić specjalną osłonę i następnie odbezpieczyć osłonę komory silnika.

Alpine
Alpine A110


Mówiąc o wyglądzie testowanego samochodu nie sposób pominąć koloru jego nadwozia, które również nawiązuje do znamienitych przodków z lat 60. wtedy bowiem nikt nie odważył się auta sportowego pomalować na niebiesko. Dziś ten lakier to symbol zacnej przeszłości.

Jak przystało na rasowe auto sportowe przednie koła oraz tylne mają wprawdzie po 18 cali, ale te z przodu są w rozmiarze 215/40, zaś z tyłu 245/45.

Alpine
Alpine A110

W środku

Design kabiny jest bardzo minimalistyczny, może nawet trochę w dzisiejszych czasach niemodny. Krytycy modelu zarzucają mu wykorzystanie elementów z popularnych aut marki Renault, jak np. 7-calowy ekran centralny. No cóż, tego typu auta jak A110 nie muszą mieć wystrojonych na barokowo wnętrz. Tylko podstawowe instrumenty, brak nawet małego schowka i słaba widoczność do tyłu – oto co poczujemy wsiadając za kierownicę tego Alpine. Jednak arcyprzyjemnie „otulający” sportowy fotel, choć regulowany jedynie przód/tył i pięknie leżąca w dłoniach skórzana kierownica natychmiast przysłaniają ergonomiczne niedostatki tej kabiny.

Alpine
Alpine A110

Bagażnik czy schowek

Alpine A110 A.D. 2022 ma dwa bagażniki, a właściwie schowki. Ten z tyłu, do wnętrza którego dostajemy się przez niewielki otwór może pomieścić drobiazgi o objętości ok. 90 litrów. „Szuflada” z przodu jest nieco większa, ale jej pojemność to jedynie 100 litrów. W sam raz na zapakowanie jedynie najniezbędniejszych drobiazgów na drogę.

Alpine
Alpine A110

Rzędowy między osiami

Do napędu wykorzystano w tym modelu zamontowany centralnie turbodoładowany silnik benzynowy 1,8 l, generujący 252 KM. Czy skądś go znamy? Czy nie z Renault Megane RS? Oczywiście, ale co z tego. Ten napęd nie przynosi „stodziesiątce” wstydu. Dzięki niskiej wadze samochodu i momentowi obrotowemu wynoszącemu 320 Nm do prędkości 100 km/h rozpędza się on w 4,5 sek.

Napęd na koła tylnej osi z centralnie umieszczonej jednostki jest przenoszony za pośrednictwem 7-stopniowej skrzyni automatycznej pozwalającej zmieniać przełożenia również w trybie sekwencyjnym. Służą do tego umieszczone przy kole kierownicy manetki. Kierowca w wersji A110 ma do dyspozycji, uruchamiane guzikiem na kierownicy dwa tryby jazdy: Normal i Sport.

Owa niska masa (niewiele ponad 1100 kg) to kolejna cecha, której nie sposób nie dostrzec na liście plusów Alpine A110. Czy któreś z aut dostępnych na rynku może się pochwalić podobnym wynikiem?

Alpine
Alpine A110

Jazda jak po sznurku

Mimo, iż wygląd Alpine A110 nie pozostawia obojętnym to jednak najważniejsze jest to jak tym samochodem się jeździ. Idealne wręcz rozłożenie masy przód/tył, precyzyjny układ kierowniczy oraz natychmiastowa reakcja napędu po naciśnięciu gazu sprawiają, że A110 jedzie jak przyklejony do drogi. Także w zakrętach zachowuje się bardzo przewidywalnie.