Karta BP Plus Advertisement
Kosztowna manipulacja przy tachografie
Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5
04.08.2022

Kosztowna manipulacja przy tachografie

Niedozwolone urządzenia podłączone do tachografu, które ostatecznie zakłócają jego pracę, są kwalifikowane jako przestępstwo i podlegają surowej karze. Przekonał się o tym kierowca ciągnika siodłowego z naczepą zatrzymany do kontroli przez lubelskich inspektorów ITD.

 

W okolicach Koroszczyna na drodze krajowej nr 68, lubelscy inspektorzy transportu drogowego zatrzymali do kontroli bułgarski ciągnik siodłowy z naczepą, przewożący artykuły AGD z Bułgarii na Białoruś. W trakcie czynności kontrolnych stwierdzono, że do nadajnika impulsów kierowca przyłożył magnes, w ten sposób blokując prawidłową pracę tachografu.

Foto: WITD Lublin


Wobec przewoźnika zostanie wszczęte postępowanie administracyjne. Na poczet grożącej przewoźnikowi kary pieniężnej została pobrana kaucja w kwocie 12 000 złotych zaś kierowca stracił prawo jazdy na 3 miesiące. Dodatkowo kierowcę przekazano funkcjonariuszom Policji, którzy będą prowadzić postępowanie karne za manipulację zalegalizowanym urządzeniem pomiarowym, za co grozi do 2 lat pozbawienia wolności – art. 315 kodeksu karnego.

§ 1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w § 1.

§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu określonego w § 1 lub 2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Bez wyobraźni, czyli bez zacisku hamulcowego

Z kolei na drodze krajowej nr 2 w miejscowości Woroniec, inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie zatrzymali ciągnik siodłowy z naczepą należący do ukraińskiego przewoźnika. Pojazd przewoził maszyny rolnicze z Polski do Ukrainy.
Kontrola stanu technicznego wykazała, że na przedniej osi ciągnika brakuje prawego zacisku hamulcowego, co jest równoznaczne z brakiem możliwości hamowania jednego z przednich kół. Dodatkowo, pneumatyczny przewód hamulcowy zaślepiono. Zdaniem inspektorów nie była to jednak awaria w trasie, lecz celowe i świadome działanie przewoźnika, który pomimo niesprawności pojazdu dopuścił, że pojazd w takim stanie opuścił bazę przedsiębiorstwa i udał się w podróż. Mocno skorodowana tarcza hamulcowa jest tego najlepszym dowodem.

Foto: WITD Lublin


Lubelski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wszczął wobec przewoźnika postępowanie administracyjne w związku ze stwierdzonym naruszeniem, polegającym na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem posiadającym usterki układu hamulcowego zakwalifikowane jako niebezpieczne, za co zgodnie z taryfikatorem grozi kara pieniężna w kwocie 2.000 złotych. Został także zatrzymany dowód rejestracyjny pojazdu, a sam pojazd odholowano na parking strzeżony. Zakazano dalszej jazdy do czasu dokonania naprawy układu hamulcowego przez uprawnioną Stację Kontroli Pojazdów. (ww)