Zaskakujące pomysły w projekcie nowelizacji ustawy o elektromobilności
Ewentualne zachęty podatkowe dla zakupu pojazdów elektrycznych powinny mieć charakter „wartości dodanej” dla właściciela pojazdu elektrycznego. Nie powinno się to odbywać poprzez pogarszanie warunków zakupu i eksploatacji pojazdów innych niż napędzane paliwami alternatywnymi
14.12.2020

Zaskakujące pomysły w projekcie nowelizacji ustawy o elektromobilności

Związek Dealerów Samochodów ocenił projekt ustawy o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i skierował do ministra Kurtyki list z wieloma uwagami do projektu. ZDS uważa, że w projekcie pojawiają się szkodliwe dla polskiej gospodarki pomysły jak ukryte podniesienie podatków, a także wiele niedopracowanych rozwiązań, które zaprzeczają logice wspierania czystego transportu.

Poniżej najistotniejsze uwagi i postulaty Związku w kolejności ważności:

I. Próba podniesienia obciążeń podatkowych poprzez zmniejszenie limitu amortyzacji dla pojazdów spalinowych ze 150.000 na 100.000 zł

Tu nie ma co oceniać. Tylnymi drzwiami, poprzez obniżenie limitu amortyzacji dla pojazdów spalinowych, projekt ustawy wprowadza w rzeczywistości podniesienie podatków dla posiadaczy pojazdów spalinowych, czyli tak naprawdę dla prawie wszystkich polskich przedsiębiorców.

Związek Dealerów Samochodów stanowczo przeciwko takiemu rozwiązaniu protestuje i apeluje o jego wycofanie. Ewentualne zachęty podatkowe dla zakupu pojazdów elektrycznych powinny mieć charakter „wartości dodanej” dla właściciela pojazdu elektrycznego. Nie powinno się to odbywać poprzez pogarszanie warunków zakupu i eksploatacji pojazdów innych niż napędzane paliwami alternatywnymi. To niezwykle istotne, w sytuacji gdy pojazdy spalinowe będą jeszcze przez wiele lat stanowić podstawowe narzędzia prowadzenia działalności gospodarczej i podstawę transportu w Polsce.

II. Dopuszczenie do stref czystego transportu, bez ograniczeń, pojazdów napędzanych LPG

Zapisy w projekcie ustawy powodują, że do wjazdu do stref czystego transportu będą uprawnione bez ograniczeń pojazdy napędzane LPG. A pojazdy takie na polskim rynku w większości posiadają normy spalania Euro3 i niższe. Stanowi to oczywiste zaprzeczenie sensu tworzenia stref czystego transportu.

Według powszechnie dostępnych wyników badań stare typy silników (przypomnijmy, że norma Euro3 obowiązywała do 2004 roku), jeżeli są zasilane LPG, posiadają takie same lub wręcz gorsze właściwości jeśli chodzi o emisje niż kiedy są zasilane benzyną lub olejem napędowym. Dodatkowo LPG jest najtańszym rodzajem paliwa co powoduje, że starsze i tańsze auta są w znacznej części wyposażone w instalacje LPG. A to z kolei oznacza, że zakaz wjazdu do stref aut z normą Euro3 i starszą będzie po prostu fikcją.

No i co najważniejsze - instalacje LPG montowane obecnie w pojazdach w ogromnej większości pozwalają na natychmiastowe przełączenie rodzaju paliwa z benzyny lub oleju napędowego na LPG. W jaki więc sposób organy kontrolujące ruch pojazdów w strefach będą w stanie ustalić, czy pojazd, który porusza się w strefie ma prawo to robić czy nie?

III. Dopuszczenie do ruchu w strefach czystego transportu aut z normą Euro 4 aż do roku 2025

W ocenie Związku, rozwiązanie takie jest zbyt rozwlekłe czasowo i powoduje, że strefy czystego transportu nie będą absolutnie spełniać swoich celów.
Norma Euro4 została wprowadzona od 1 stycznia 2005 r. Zakładając, że nowa ustawa wejdzie w życie w roku 2021 , łatwo wyliczyć, że po powstaniu pierwszych stref czystego transportu będą się mogły w nich poruszać auta nawet 16-letnie, a na koniec obowiązywania tego przepisu (czyli do 31 grudnia 2024r.) - auta 20-letnie.

Cóż to ma wspólnego z czystym transportem?

ZDS mając jednak także na uwadze konieczność kompromisu i ograniczenie dolegliwości powstania stref dla obywateli, postuluje jedynie skrócenie okresu, w którym w strefach byłyby dopuszczone pojazdy z normą Euro4 z czterech do dwóch lat, czyli do końca 2023 roku.

IV. Zbyt odległa data obowiązkowych strefy czystego transportu w gminach powyżej 100 tys. mieszkańców

Nowelizacja ustawy przewiduje, że strefy czystego transportu w gminach powyżej 100 tys. mieszkańców będą obowiązkowe od roku 2030. Według ZDS jest to perspektywa zdecydowanie zbyt odległa i kolejny (po wspomnianych wyżej) element osłabiający osiągniecie celu ustawy jakim jest wymiana parku pojazdów na bardziej ekologiczne.
Należy także zauważyć, że projekt ustawy nie przewiduje żadnej sankcji dla organów gminy za brak wprowadzenia obowiązkowych stref czystego transportu. Tym samym, nawet po wejściu w życie tego obowiązku, będzie to fikcja.

V. Zakaz dopuszczenia do stref czystego transportu pojazdów zabytkowych

O ile w opisanych powyżej zapisach projekt nowelizacji jest aż nazbyt liberalny wobec starych, nieekologicznych pojazdów i powoduje, że środowiskowe efekty ustawy będą niezwykle skromne, to jednocześnie wprowadza zakaz poruszania się w strefach czystego transportu pojazdów zabytkowych, które z powodu ich marginalnej liczby większego wpływu na ekologię nie mają.
Z uwagi na procedurę uzyskania statusu pojazdu zabytkowego i konieczność spełnienia określonych warunków, nie istnieje ryzyko, że ilość pojazdów zabytkowych będzie na tyle duża, żeby wypaczyć sens istnienia stref czystego transportu. W związku z tym ZDS postuluje wprowadzenie do ustawy zapisu dopuszczającego poruszanie się w strefach czystego transportu pojazdów zabytkowych w rozumieniu ustawy – Prawo o ruchu drogowym.