ACEA: trudna rzeczywistość aut bezemisyjnych
Komisja Europejska szacuje, że do 2030 r. potrzebne będą trzy miliony publicznych punktów ładowania
13.12.2020

ACEA: trudna rzeczywistość aut bezemisyjnych

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA) zaakceptowało unijny pakiet w sprawie zrównoważonej i inteligentnej mobilności, który został oficjalnie opublikowany przez Komisję Europejską 9 grudnia. Jednym z kluczowych utrudnień w jego realizacji jest brak powszechnej infrastruktury ładowania i tankowania tego typu pojazdów.

Dokument Komisji przedstawia śmiałą prognozę, że do 2030 r. po drogach Unii Europejskiej będzie poruszało się co najmniej 30 milionów samochodów o zerowej emisji spalin.

- Niestety ta wizja jest daleka od dzisiejszej rzeczywistości - ostrzega Eric-Mark Huitema, dyrektor generalny ACEA.

Najnowsze badania przeprowadzone przez ACEA pokazują, że z 243 milionów samochodów osobowych poruszających się w ubiegłym roku po drogach UE, zaledwie 615 000 to pojazdy bezemisyjne (samochody elektryczne i wodorowe), co stanowi ok. 0,25% całej floty samochodowej. 

- Aby osiągnąć cel Komisji, musielibyśmy dokonać prawie 50-krotnego wzrostu liczby bezemisyjnych samochodów poruszających się po naszych drogach w ciągu zaledwie 10 lat. Pomimo inwestycji przemysłu w takie pojazdy i ich rosnącego udziału w rynku, nie istnieją odpowiednie warunki, aby dokonać tak ogromnego skoku - wyjaśnił Huitema.

Jak przyznała Komisja, podstawowym warunkiem bezemisyjnej mobilności jest powszechna dostępność infrastruktury do ładowania i uzupełniania paliwa, zarówno dla samochodów osobowych, jak i pojazdów ciężarowych.

- Komisja Europejska powinna dopasować swoje ambicje do rozwijania infrastruktury w całej UE z ambicjami ograniczenia emisji CO2 z pojazdów. To dość proste: im wyższe cele klimatyczne, tym wyższe powinny być cele dla punktów ładowania i stacji paliw. Niestety nadal widzimy rozbieżności między tymi dwoma elementami na poziomie UE - ostrzegł dyrektor generalny ACEA.

Jeśli chodzi o infrastrukturę, Komisja ostrożnie szacuje, że do 2030 r. potrzebne będą trzy miliony publicznych punktów ładowania. Biorąc pod uwagę, że w ubiegłym roku w całej UE istniało mniej niż 200 000 punktów ładowania, wymagałoby to rozmieszczenia 15 razy większej infrastruktury w całej UE. W związku z tym członkowie ACEA po raz kolejny wzywają ustawodawców UE do nakłaniania rządów krajowych do inwestowania w infrastrukturę ładowania i tankowania w ramach unijnej dyrektywy w sprawie infrastruktury paliw alternatywnych (AFID).

- Doświadczenie pokazało nam, że dobrowolne podejście do tych celów infrastrukturalnych nie działa. Podczas gdy niektóre kraje UE były bardzo aktywne, inne zrobiły niewiele lub nic. Przegląd AFID rzeczywiście musi obejmować wiążące cele infrastrukturalne dla państw członkowskich - stwierdził Huitema.

ACEA zwraca również uwagę, że przeciętny europejski samochód ma dziś prawie 11 lat. W najbliższym czasie w wyniku dekarbonizacji dla wielu Europejczyków nowe samochody staną się droższe, gdyż z powodu ekonomicznych skutków COVID-19 mają oni mniej pieniędzy do wydania. W konsekwencji wpłynie to na przystępność cenową mobilności, ale także podniesie średni wiek samochodów, spowalniając tym samym tempo odnawiania floty. (ww)