Zapach Forda
Ford przedstawił specyfik podczas Goodwood Festival of Speed
25.07.2021

Zapach Forda


„Wyróżnij się” to jedna z podstawowych zasad współczesnego marketingu. Wiedzą o tym dobrze specjaliści z koncernu Forda, którzy postanowili tę zasadę zrealizować, wykorzystując tym razem ...branżę kosmetyczną. Zlecili więc specjalistom stworzenie luksusowego zapachu dla klientów z okazji wprowadzenia na rynek nowego, w pełni elektrycznego Mustanga Mach-E GT. Chodzi o tych, którzy wciąż mają sentyment do zapachów tradycyjnych samochodów benzynowych.


W sondażu przeprowadzonym na zlecenie Forda jeden na pięciu kierowców uważał, że zapach benzyny jest tym, czego najbardziej będzie mu brakować po przesiadce do pojazdu elektrycznego, a prawie 70 procent stwierdziło, że w pewnym stopniu będą za tym zapachem tęsknić. Benzyna okazała się również bardziej popularnym zapachem niż wonie wina i sera, a prawie tak często wybieranym jak zapach nowych książek.

 

Ford Mustang Mach 1
Zamiast pachnieć jak benzyna, Mach-Eau ma zadowolić nos każdego użytkownika


Nowy zapach ma ułatwić przesiadkę i podróż w elektryczną przyszłość motoryzacji, przemawiając do kierowców poprzez zmysł węchu. Mach-Eau nie pachnie po prostu benzyną, został skomponowany tak, by zaspokoić gust każdego użytkownika; to zapach z wyższej półki, który łączy w sobie akordy dymu, gumy, a nawet naturalną nutę „zwierzęcą”, będącą ukłonem w stronę dziedzictwa Mustanga.

Ford przedstawił specyfik podczas Goodwood Festival of Speed, corocznej imprezy, przyciągającej miłośników motoryzacji z całego świata. Zapach, który nie jest dostępny w sprzedaży, jest częścią trwającej aktualnie kampanii Forda, mającej na celu obalenie mitów dotyczących samochodów elektrycznych i przekonanie entuzjastów tradycyjnych samochodów do potencjału drzemiącego w „elektrykach”.

Zapach Mach-Eau został skomponowany przez zajmującą się aromarketingiem renomowaną firmę Olfiction, ze składników, z których każdy dodaje specyficzny element do kompozycji zapachowej. Kluczową rolę w powstaniu kompozycji odegrała firma Pia Long, będąca członkiem Brytyjskiego Stowarzyszenia Perfumiarzy, która pracowała przy tworzeniu zapachów dla najbardziej znanych marek perfumeryjnych.

Punktem wyjścia było analizowanie substancji chemicznych, które są emitowane z wnętrz samochodów, silników i benzyny. Jest wśród nich benzaldehyd, który jest zapachem podobnym do migdałów, obecnym we wnętrzach samochodów oraz para-krezol, który odpowiada za zapach gumy opon. Dodano do tego składniki takie jak niebieski imbir, lawenda, geranium i drzewo sandałowe, które wprowadziły metaliczne, dymne akcenty i wzmocniły gumową nutę. Uwzględniono również naturalną nutę „zwierzęcą”, przypominającą zapach koni, aby podkreślić dziedzictwo Mustanga.
Cóż, o gustach się nie dyskutuje. (opr. ms)