Tajemnice i niespodzianki na krętych drogach Sardynii
Wiele dróg na Sardynii jest trasami zapewniającymi piękne widoki
16.10.2021

Tajemnice i niespodzianki na krętych drogach Sardynii

Sardynia jest drugą co do wielkości wyspą na Morzu Śródziemnym. Wybrzeża wyspy są często wysokie i skaliste, z wieloma cyplami, kilkoma szerokimi, głębokimi zatokami i przesmykami. Przeważającą część wyspy zajmują góry i płaskowyże. Jazda po Sardynii może być przyjemnością pod warunkiem, że będziemy przygotowani na kilka niespodzianek.


Układ drogowy został dostosowany do charakteru wyspy, a nawierzchnia musi sprostać wyzwaniom klimatu, gdzie przez 300 dni występuje słoneczna i często upalna pogoda, a zimą i jesienią możemy spodziewać się deszczu i śniegu w górach.

NowoczesnaFlota


Sardynia ma trzy międzynarodowe porty lotnicze i w każdym z nich można wypożyczyć auto. Warto – a nawet należy – skorzystać z takiej opcji, bo międzymiastowa komunikacja jest niewystarczająca i do niektórych miejsc można dotrzeć wyłącznie własnym autem. Drogi na Sardynii mają bardzo dobre wyprofilowanie, ale niestety nawierzchnia w wielu miejscach jest spękana i pofałdowana. Wijące się serpentynami paski asfaltu mogą prowokować, by nieco „prostować” zakręty. Nie powinniśmy nigdy tego robić, bo po Sardynii – szczególnie w weekendy – jeździ wielu motocyklistów. Grupę szybko jadących właścicieli jednośladów dostrzeżemy w ostatniej chwili, więc należy się trzymać środka swojego pasa. W niektórych miejscach drogi są bardzo wąskie i dwóm autom może być trudno się wyminąć; w starych centrach miast jest to wręcz niemożliwe. Tam sprawdzają się wyłącznie najmniejsze auta segmentu A. Wyzwaniem może być też napotkany w mieście wąski, kamienny most. Ruch po nim będzie wahadłowy; sterowany sygnalizacją świetlną.

NowoczesnaFlota


Dotarcie poza sezonem do najważniejszych i najpiękniejszych miejsc wyspy nie jest uciążliwe. Parkingi przy plażach są niemal puste, a od początku października nie są pobierane opłaty za parkowanie. Kilkakrotnie mijałem podniesione szlabany, które latem umożliwiają wjazd wyłącznie mieszkańcom i służbom – jesienią nie zwracamy na nie uwagi i parkujemy niemal „pod drzwiami” atrakcji turystycznej.

Jeżdżąc cztery dni po północnej części wyspy dwa razy natknąłem się na kontrolę drogową. „Carabinieri” zatrzymywali losowo wybrane auta, gdyż nie wydawało się by kierowcy tych konkretnych popełnili jakieś przewinienia. Respekt wzbudzał fakt eksponowania karabinów maszynowych na ramieniach stróżów prawa.

NowoczesnaFlota


Niestety, tylko dwa razy widziałem ładowarkę do samochodu elektrycznego. Raz na lotnisku w Alghero i raz w jednym z kurortów wybrzeża Costa Smeralda. Zauważyłem dokładnie tyle samo jadących e-samochodów, które mogły korzystać z tych punktów ładowania. Jednym był e-Golf, a drugim Tesla. Problem w tym, że Tesla była na…..francuskich numerach. Pewnie to przybysz z sąsiedniej Korsyki, którą dobrze widać z północnego wybrzeża Sardynii.

NowoczesnaFlota


Po Sardynii jeździ bardzo dużo kamperów, a wiele z nich jest dość leciwych. Niektóre to zaadoptowane domowym sposobem większe vany, jak Volkswagen Transporter. Praktycznie wszystkie napotkane „domy na kółkach” były na niemieckich numerach rejestracyjnych.

 

NowoczesnaFlota

Na jednym z parkingów spotkałem niezwykle rzadkie, europejskie auto. Był to SUV marki DR. Te samochody są produkowane przez włoską firmę DR Automobiles założoną w 2006 roku przez Massimo Di Risio. Firma zatrudnia około 100 pracowników. Początkowo specjalizowała się w montażu gotowych podzespołów samochodów chińskich jak Chery i JAC, a teraz stara się stworzyć własne pojazdy, które zaczynają zyskiwać pewną popularność we Włoszech.

NowoczesnaFlota


Wiele dróg na Sardynii jest trasami zapewniającymi piękne widoki; warto część urlopu poświęcić na przejażdżki po wąskich i często krętych drogach tej wyspy. Może się okazać, że takie spędzanie wolnego czasu da nam równie dużo radości i relaksu co kąpiele w szmaragdowych wodach Morza Śródziemnego.