3 tys. km przez południe Europy elektrycznym VW ID. 3
Po ośmiu dniach podróży, ID.3 pokonał ponad 3000 kilometrów
26.05.2021

3 tys. km przez południe Europy elektrycznym VW ID. 3

Dla sceptyków, nie mających zaufania do pojazdów elektrycznych, odpowiedzią jest podróż
Marka Wawrzeńca, który w maju tego roku wybrał się w długą podróż elektrycznym samochodem ID.3, która prowadziła przez Słowację, Węgry, Rumunię, Serbię, Macedonię, Albanię i Czarnogórę,
aż do Chorwacji.


Wraz z żoną pokonał ponad 3000 kilometrów na zróżnicowanych trasach oraz doładowując auto przy użyciu kilku typów punktów ładowania. To doskonała okazja doświadczyć, jak spisuje się samochód elektryczny podczas długiej i wymagającej podróży.

VW ID3.
Zaplanowana podróż obejmowała przejazd przez osiem europejskich państw

Planując drogę podróżnik szukał m.in. informacji na temat infrastruktury, pozwalającej na zaplanowanie ładowania samochodu w trasie. Posiłkował się głównie aplikacjami,
takimi jak A Better Routeplanner (ABRP) czy PlugShare. Obyło się bez większych problemów,
choć np. w Tiranie hotel, który w Internecie deklarował posiadanie ładowarki do samochodów elektrycznych, okazał się mieć wyłącznie zwykłe gniazdko.
Podróż państwa Wawrzeńców rozpoczęła się w Pacanowie. Pierwszy raz ładowano samochód na Węgrzech, za pośrednictwem karty WeCharge. Węgry były też krajem, w którym podczas całej podróży na drogach widać było najwięcej samochodów elektrycznych. Drugi raz skorzystano z ładowarki znajdującej się pod hotelem w Rumunii. Potem podróżnicy przejechali przez Serbię, do Macedonii. Tam ładowanie ID.3 miało miejsce w hotelu w Skopje, który szczęśliwie posiadał aż dwie ładowarki naścienne. Następnie już po przejechaniu niespełna 200 kilometrów skorzystano z punktu ładowania w Ochrydzie. Później podróżnicy zatrzymywali się
w kilku miastach na chorwackiej wyspie Hvar.

VW ID3.
ID.3 na wielu odcinkach wykazywał się niskim zużyciem energii elektrycznej, na co wpływ miał m.in. styl jazdy kierowcy


Raczej nie poruszano się autostradami. Maksymalna prędkość, z jaką jechano podczas wyprawy wynosiła około 120 km/h na autostradzie w Serbii. ID.3 potrafił pozytywnie zaskoczyć: na trasie
z Ochrydy do Tirany drogą SH3, gdzie sporą część tego odcinka było „z górki”, za sprawą rekuperacji samochód zużył 10,8 kWh (średnia prędkość wyniosła niespełna 50 km/h).
Etap z Tirany do Dubrovnika bez większych problemów pokonano na jednym ładowaniu.

Zdaniem państwa Wawrzeńców nie da się ukryć, że gęsta sieć punktów szybkiego ładowania znacząco usprawniłaby ich podróż. - To jedna z głównych barier stojących na drodze rozwojowi elektromobilności – podkreśla Marek Wawrzeniec.

Po ośmiu dniach podróży, ID.3 pokonał ponad 3000 kilometrów, na całej trasie zużywając średnio około 14,5 kW/100 km. Od dnia zakupu w październiku 2020 r aż po dziś samochód ID.3 Marka Wawrzeńa pokonał 18.000 kilometrów. Jego zdaniem to dowód na to, że – wbrew obiegowym opiniom – samochód elektryczny nadaje się nie tylko do miejskiej eksploatacji.(ms)

Zdjęcia Marka Wawrzeńca, pochodzące z opisywanej podróży.